Zaczęłam pisać :D
mój pierwszy wpis- jak to jest z tymi ćwiczeniami ;)
Monika Sharp
6/11/20263 min read


W końcu zaczynam pisać :D
Długo przymierzałam się do rozpoczęcia pisania bloga.
Pomysł pojawiał się regularnie, ale równie regularnie był odkładany na później. Z pisaniem bardziej osobistych treści miałam zawsze nogę na hamulcu. Nie dlatego, że nie miałam nic do powiedzenia. Wręcz przeciwnie. Przez lata zebrało się mnóstwo doświadczeń, obserwacji i przemyśleń, którymi chciałabym się podzielić.
Jednocześnie zawsze towarzyszyła mi pewna ostrożność w pokazywaniu siebie. Łatwiej było mówić o anatomii, treningu czy terapii niż pokazać własne przemyślenia i sposób patrzenia na zdrowie człowieka. Gdzieś w tle pojawiał się strach przed oceną i obawa, czy mój przekaz zostanie właściwie zrozumiany.
Podobnie mam z nagrywaniem materiałów czy publikowaniem treści związanych z ćwiczeniami.
W swojej pracy bardzo często spotykam się z oczekiwaniem prostych odpowiedzi. Jednego ćwiczenia na ból kręgosłupa. Jednego sposobu na bark. Jednego rozwiązania dla wszystkich.
Tymczasem rzeczywistość wygląda inaczej.
Każdy człowiek jest inny. Ma inną historię, inne doświadczenia, inne ograniczenia, inne możliwości i inne przyczyny swoich dolegliwości. To właśnie dlatego tak trudno przychodzi mi publikowanie gotowych zestawów ćwiczeń czy uniwersalnych instrukcji. Wiem, że to, co pomoże jednej osobie, u innej może nie przynieść efektu, a czasem nawet okazać się niewystarczające.
Dlatego zamiast rozdawać gotowe recepty, wolę tłumaczyć zasady i sposób myślenia. Uważam, że zrozumienie własnego ciała jest znacznie cenniejsze niż bezrefleksyjne wykonywanie kolejnych ćwiczeń znalezionych w internecie.
Nie oznacza to jednak, że nie warto rozmawiać o ruchu.
Wręcz przeciwnie.
Jedną z rzeczy, którą najczęściej obserwuję, jest przekonanie, że zdrowie można „wyćwiczyć” podczas jednej czy dwóch sesji treningowych w tygodniu. Oczywiście regularny trening jest ważny. Może poprawiać sprawność, siłę, wydolność i samopoczucie. Problem pojawia się wtedy, gdy przez pozostałą część dnia praktycznie się nie ruszamy.
Często słyszę również: „Tobie jest łatwo, bo dużo ćwiczysz” albo „Gdybym miała tyle czasu co Ty, też bym się ruszał(a)”.
Prawda jest jednak taka, że ruch rzadko jest kwestią nadmiaru czasu. Znacznie częściej jest kwestią wyborów, które podejmujemy każdego dnia.
Ja również mam obowiązki, terminy, zmęczenie i dni, w których najchętniej odłożyłabym aktywność na później. Nie funkcjonuję w idealnych warunkach i nie żyję wyłącznie treningiem.
Przez lata zrozumiałam jednak, że dbanie o zdrowie nie zaczyna się od znalezienia wolnego czasu. Zaczyna się od decyzji, że jest ono dla nas ważne.
Nie zawsze oznacza to godzinny trening. Czasem jest to spacer zamiast kolejnych minut spędzonych na kanapie. Czasem wybór schodów zamiast windy. Czasem kilka minut ruchu pomiędzy codziennymi obowiązkami.
To właśnie z takich, często niepozornych decyzji, składa się aktywny styl życia.Nasze ciało nie zostało stworzone do wielogodzinnego siedzenia ani do funkcjonowania wyłącznie od treningu do treningu. Potrzebuje ruchu każdego dnia. Nie zawsze intensywnego. Nie zawsze zaplanowanego. Czasami wystarczy spacer, wejście po schodach, zmiana pozycji, kilka minut rozciągania czy zwykła aktywność związana z codziennym życiem.
Dlatego coraz częściej zachęcam swoich podopiecznych, aby przestali patrzeć na ruch wyłącznie przez pryzmat treningu.
Nie chodzi tylko o to, ile razy w tygodniu pojawisz się na sali ćwiczeń.
Znacznie ważniejsze jest to, jak wygląda pozostała część Twojego dnia.
Czy znajdujesz czas na spacer?
Czy robisz przerwy od siedzenia?
Czy wybierasz schody zamiast windy?
Czy Twoje ciało regularnie dostaje sygnał, że zostało stworzone do poruszania się?
To właśnie codzienne nawyki bardzo często mają większe znaczenie niż pojedynczy, nawet najlepiej zaplanowany trening.
Doszłam do wniosku, że nie muszę mieć gotowych odpowiedzi dla wszystkich. Mogę natomiast dzielić się swoim doświadczeniem, wiedzą i obserwacjami wyniesionymi z pracy z ludźmi.
Dlatego ten blog nie będzie zbiorem szybkich recept ani obietnic natychmiastowych efektów.
Będzie miejscem, w którym znajdziesz moje przemyślenia dotyczące treningu medycznego, zdrowia, bólu, ruchu, regeneracji i codziennych wyborów, które wpływają na nasze samopoczucie.
Będą tutaj również bardziej osobiste refleksje. Nie po to, aby opowiadać o sobie, ale po to, aby pokazać drogę, doświadczenia i wartości, które stoją za moją pracą.
Nie znajdziesz tutaj cudownych metod, które działają na każdego.
Nie znajdziesz gotowych recept na wszystkie problemy.
Znajdziesz za to wiedzę, doświadczenie, zdrowy rozsądek i spojrzenie na człowieka jako całość, a nie wyłącznie na jego objawy.
Jeśli więc szukasz prostych odpowiedzi, nie zawsze je tutaj znajdziesz.
Jeśli jednak interesuje Cię świadome podejście do zdrowia, ruchu i człowieka jako całości, zapraszam Cię do dalszego czytania.
Cieszę się, że tu jesteś.
Kontakt
W RAZIE PYTAŃ ZAPRASZAM DO KONTAKTU
NAPISZ DO MNIE
monika.sharpless@gmail.com
792654407
© 2024. All rights reserved.
Wszystkie treści publikowane na stronie mają charakter informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią porady lekarskiej ani diagnostyki medycznej. W przypadku wątpliwości zdrowotnych należy skonsultować się z lekarzem
*wysłanie wiadomości jest równoznaczne z zapoznaniem się i akceptacją polityki prywatności.
